Kilka dni temu wystartowałem na paralotni z lotniska koło Ostrowa Wielkopolskiego. Wiało ze wschodu, więc poleciałem na zachód. Minąłem Krotoszyn i po 46 kilometrach wylądowałem w samym środku… niczego.
więcej »
Kilka dni temu wystartowałem na paralotni z lotniska koło Ostrowa Wielkopolskiego. Wiało ze wschodu, więc poleciałem na zachód. Minąłem Krotoszyn i po 46 kilometrach wylądowałem w samym środku… niczego.
Po publikacji statycznego testu pięciu Garminów nasi Czytelnicy zgłaszali potrzebę zrobienia podobnego porównania w ruchu. Proszę bardzo… Ponieważ test dotyczy odbiorników turystycznych, zdecydowałem się nie wsiadać w żaden pojazd, lecz wybrałem się na spacer z plecakiem pełnym sprzętu.
Na grupie dyskusyjnej jeden z użytkowników chciał porównać zapisy śladów kilku GPSów leżących nieruchomo obok siebie. Tak powstał pomysł testu statycznego pięciu Garminów turystycznych, używanych także do pomiarów pól. Pokazał on całą prawdę o dokładności poszczególnych modeli.