Ceny GPSów samochodowych idą w dół. Koszt zakupu jest głównym kryterium wyboru dla większości klientów, więc pojawiają się coraz tańsze urządzenia. Przedstawiamy najtańszy z testowanych dotychczas modeli - SmartGPS SG310.

smartgps1.jpg

SmartGPS zwraca na siebie uwagę błyszczącą, białą obudową. Moda na iPody ma swoje prawa. Jasne kolory GPSów samochodowych mają też praktyczne uzasadnienie - dzięki nim mniej nagrzewa się wnętrze urządzenia, narażonego przecież na działanie słońca przez wiele godzin. Niestety, powoduje także na szybie odblask, który może przeszkadzać kierowcy. Białe obramowanie 3,5-calowego ekranu zwraca również uwagę na słabe jego podświetlenie.

smartgps4.jpg

uchwyt8.jpgAntena GPS (z chipsetem Centrality Atlas III) jest ukryta wewnątrz obudowy. Na jej ściankach znajdziemy włącznik, gniazda USB, zasilania i słuchawek oraz slot kart SD. Uchwyt z przyssawką jest krótki, co zapowiada dużą stabilność, lecz niestety, jest to tylko złudzenie. Ramię uchwytu łączy się z GPSem w jego dolnej części, znacznie poniżej środka ciężkości, co wywołuje wyraźne drgania. Na dodatek nieprzemyślane jest samo mocowanie uchwytu do obudowy - nie zaskakuje ono samo, lecz wymaga jednoczesnego naciśnięcia dwóch klawiszy z tyłu, pod szybą samochodu, i jest bardzo niewygodne. Radzę też po zamontowaniu pociągnąć Smarta do siebie, bo przy niedokładnym zaskoczeniu zapadek może on nagle wypaść.

Po włączeniu SmartGPS od razu przechodzimy do programu nawigacyjnego. Nie ma tu bowiem menu głównego z odtwarzaczami MP3, zdjęć czy filmów. Bajery te po prostu w Smarcie nie występują. Do nawigacji służy zaś znany program MapaMap firmy Imagis. Jego zawartość mapowa jest identyczna ze znaną z Garminów GPMapą i z serwisem lokalizacyjnym MapGo. Odwzorowano w nim zatem niemal 300 tysięcy kilometrów dróg asfaltowych, 100 tysięcy kilometrów dróg gruntowych, a w 1749 miejscowościach ulokowano 2 miliony punktów adresowych. Punktów użyteczności publicznej (POI) jest prawie 100 tysięcy. Liczby te robią bardzo dobre wrażenie. Niestety, MapaMap zawiera tylko Polskę i nie wiadomo, czy do SmartGPS będzie można wgrać mapy innych krajów.

smartgps5.jpg
Poruszając się w obrębie jednego miasta nie musimy za każdym razem
wpisywać całego adresu - można zmienić np. tylko ulicę i numer domu.

Niestety, bogata zawartość mapy to dopiero część dobrego zestawu nawigacyjnego. Nie mniej ważny jest interfejs użytkownika, pozwalający łatwo i niezawodnie uzyskać to, czego potrzebuje kierowca. Tu już nie jest dobrze. Mapa może pracować w trybie 2D (widok z góry) lub 3D (ukośnie, z lotu ptaka), ale przejście z jednego z nich do drugiego wymaga zagłębienia się w menu. Tymczasem oba bardzo się przydają - 2D do przeglądania mapy i wyznaczania celów, a 3D do nawigacji. W Garminach przejście z 2D do 3D wymaga jednego stuknięcia palcem w ekran. Tutaj wygodniej jest nawigować w 2D zamiast ciągle błądzić po menu. Zaletą interfejsu jest jednak możliwość zmiany tylko części adresu nowego celu, jeśli poprzedni był w tej samej miejscowości - w konkurencyjnych Garminach Nuvi trzeba zawsze wpisywać cały adres.

smartgps6.jpg
Zawieszenie SmartGPS w dolnej części obudowy
zmniejsza stabilność i wywołuje drgania

Mocną stroną MapaMap są komunikaty głosowe. Są wygłaszane płynnie i z prawidłową intonacją - wcale nie słychać, że są składane z “klocków”, co nieco drażni w innych urządzeniach. Niestety, brakuje możliwości regulacji siły głosu. Wbudowany głośniczek nie daje sobie rady przy dużej głośności, przez co dźwięk nieprzyjemnie charczy. Co ciekawe, instrukcja podaje, że wśród opcji znajduje się pozycja “Dźwięk i obraz”, ale w rzeczywistości jej nie ma. Nie radzę zatem używać SmartGPS komuś z bolącą głową. Kogo zaś głowa nie boli, tego wkrótce zacznie boleć. Chyba, że jest głuchy. Rozwiązaniem może być wyjście słuchawkowe, do którego możemy podłączyć kosztujący kilkadziesiąt złotych transmiter FM lub jeszcze tańszy przetwornik kasetowy. Mając takie wyposażenie będziemy mogli słuchać komunikatów w radiu samochodowym.

smartgps2.jpg
Mało znany chipset Smarta odbiera sygnał bardzo dobrze,
deklarując dokładność 1 m

Nietypowy chipset nie spowodował żadnych problemów z łącznością z satelitami. Gorzej było z oprogramowaniem. Podczas testowej jazdy po mieście MapaMap kilka razy zaproponowała zupełnie bezsensowną trasę. Oczywiście nie trzymaliśmy się jej. Po oddaleniu się o 50 metrów od trasy (odległość tę można ustalić w opcjach, ale 50 m to minimum) system proponuje nowy wariant. Niestety, trzeba przejechać kilka przecznic, zanim MapaMap przestanie nawoływać do skrętu w najbliższa z nich lub zawrócenia, kiedy wiemy, ze powinniśmy jechać prosto. Gdybyśmy nie wiedzieli, kluczylibyśmy po mieście jak ślepy po lesie.

smartgps3.jpg
Brak funkcji przyciągania do drogi ma swoje zalety. Wbrew pozorom
pozycja zaznaczona jest prawidłowo - jedziemy po nowej nitce
ulicy Klecińskiej, której jeszcze nie ma na mapie.

SmartGPS jest propozycją dla dusigroszów, walczących o kieszonkowe z żoną lub mamusią, którzy z trudem uzbierają 650 zł na wymarzony GPS, przeważnie jeżdżą po jednym mieście i nigdy nie wyjeżdżają z Polski. Czyli, wbrew pozorom, dla bardzo wielu. Konkurencyjny Garmin Nuvi 200 z GPMapą, zawierającą te same dane mapowe (ale z możliwością dołożenia innych map), oferujący o wiele wygodniejszy interfejs i przeglądarkę zdjęć, kosztuje o 100 zł więcej. Czy warto zatem wydawać tę stówę? Trzeba być sprytnym… czyli smart.

       Wykop  Gwar.pl   

Podobne tematy