Użytkuję odbiornik GPS Rikaline 6033 od prawie dwóch lat. Większość z was zapewne mogła się już o tym dowiedzieć, przeglądając nasze forum. Według mnie jest to jedna z lepszych konstrukcji Rikaline w historii frimy. Ostatnio pojawił się jego następca model 6036. Odbiornik droższy od poprzednika o 30 złotych. Różnica niewielka, jednak dalej nie wiadomo, czy warto przesiąść się na coś nowszego, czy też może kupić sprawdzony odbiornik , a za różnicę w cenie pójść na pizze:).

gps1.jpg
W malutkim pudełku, identycznym jak u poprzednika, tylko, że ze zmienioną grafiką znajdziemy parę nowości. Pierwszą z nich jest kawałek maty antypoślizgowej, zapobiegającej zsuwaniu się odbiornika ze śliskich elementów (deska rozdzielcza samochodu). W praktyce wygląda to nieco inaczej. Kto by chciał ciągle ze sobą nosić „mały dywanik”. Kładąc to na beżową deskę Mercedesa S klasa, nie będzie to dobrze świadczyło o guście właściciela. Poprzednik miał przyklejony kawałek takiego materiału na tyle obudowy i producent nie musiał załączać do kompletu, tego „dywaniku”. Rikaline 6033 ma dodatkowo w tylnej klapce wbudowane dwa mocne magnesiki, pozwalające przyczepić odbiornik do metalowych powierzchni.
gps3.jpg
gps4.jpg
Oprócz maty, jest jeszcze smycz firmowana logiem Rikaline oraz ładowarka samochodowa. Konstrukcja ta sama co u 6033 – Adapter samochodowy USB i kabel zasilający. Kabel zakończony jest wtyczką miniUSB, co umożliwi nam ładowanie innych urządzeń (palmtopy, smartphony). Estetom bardziej do gustu przypadnie adapter z 6033, ponieważ sprawia wrażenie bardziej solidnego i ergonomicznego. O wykonaniu zewnętrznym i jakości mogę powiedzieć trzy słowa: DNO, DNO i jeszcze raz DNO. Rikaline 6033 oferowany był w dwóch wersjach. Błyszcząca czerń” i „matowa czerń” Ja wybrałem matową stylistykę. Dodatkowo cała plastikowa obudowa, pokryta jest jakby gumowaną powierzchną, co sprawia jeszcze lepsze wrażenie, jednak drobnym minusem są, szybko pojawiające się ryski na tym materiale. Nic tutaj nie skrzypi, wszystko jest idealnie spasowane i odbiornik prezentuje się naprawdę elegancko. 6036 jest idealnym przykładem, utwierdzającym mnie w przekonaniu, że co „nowsze to gorsze”. Fakt, jest znacznie lżejszy i smuklejszy od 6033, producent nawet chwali się, że stylistyka nawiązuje do iPoda, jednak ja w ogóle nie widzę podobieństw. Spasowanie plastików i ich jakość pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Odbiornik pod lekkim naciskiem zaczyna nieprzyjemnie skrzypieć, plastiki są źle spasowane, spód jest cały lakierowany i widać każdą ryskę. Aby dostać się do baterii, która niestety nie jest już tak łatwo wymienna (w 6033 można zastosować baterię od telefonów Motorola) trzeba odsunąć frontowy panel. Wymaga to użycia sporej siły, przez co można bardzo łatwo połamać obudowę. Warto również wspomnieć o tym, że producent zapomniał o wyposażeniu odbiornika w gniazdo anteny zewnętrznej. Nie znajdziemy także funkcji Auto, dostępnej w Rikaline 6033. Ta opcja umożliwia nam podpięcie na stałe odbiornika pod instalację elektryczną samochodu. W momencie przekręcenia zapłonu, nastąpi automatyczne włączenie odbiornika. Wystarczy lekko potrząsnąć 6036, by usłyszeć denerwujące latanie przycisku Power. Co mogę wymienić z plusów….. Producent oferuje ładowarkę biurkową oraz wymienne obudowy. Teraz to co wszystkich interesuje, czyli parametry techniczne. Na początek garść informacji od Producenta:
gps2.jpg
gps5.jpg
gps6.jpg
gps7.jpg
gps8.jpg
Rikaline 6033:-Czułość -157 dBm (-187 dBW)
-Zdolność do równoczesnego śledzenia do 32 satelitów.
-Podawanie pozycji co 1 sek.; szybkość reakcji 0.1 sek.
-Snap/Hot/Warm/Cold start: 1/6/30/30 sek. średnio.
-Dokładność pozycji: poniżej 5m (CEP) bez DGPS

Rikaline 6036:

-Śledzenie do 20 sygnałów GPS.
-Nowoczesny układ SiRF Star III SOC v2.
-Szybkie czasy TTFF: dzięki 200 000 efektywnym korelatorom nawet przy słabym sygnale GPS.
-Wbudowana obsługa WAAS/EGNOS.
-Szybki Snap i Hot Start dzięki wbudowanej baterii podtrzymującej informacje o efemerydzie.
-Wspiera standard NMEA 0183 V2.2 (protokół wymiany danych).
-Ulepszone algorytmy wspierają pracę w trudnych warunkach miejskich, kanionach i innych z utrudioną widocznością nieba.
-Diody LED sygnalizujące status pracy odbiornika.
-Najnowszy profil Bluetooth V2.0.

W praktyce 6036 i 6033 działały niemal identycznie. Zimny start trwał około 3-4 minut, gorący był kwestią 2-3 sekund. W pomieszczeniach Rikaline 6036 utrzymywał sygnał dłużej niż 6033. W mieście obydwa odbiorniki utrzymywały sygnał na poziomie 8-10 satelitów, z lekko przewagą na korzyść nowszego odbiornika Mimo, że parametry są minimalnie lepsze od Rikaline 6033, to w praktyce tego nie się odczuwa. Nie ma znaczącej różnicy w dokładności określania naszej pozycji. Podczas przejazdu przez tunel czy wysokie budynki, sygnał tracił moc, jednak żaden odbiornik nie zgubił go całkowicie. Zapomniałem dodać, że bateria w 6036 ma pojemność 700mAh, zaś w 6033 100mAh, co gwarantuje w praktyce 8-9 godzin ciągłej pracy. Czy warto dopłacać lub pozbywać się starszego modelu, aby na siłę mieć nowszy. Myślę, że nie warto, chociażby, ze względu na bardzo słabą jakość wykonania i brak gniazda anteny zewnętrznej, przez co posiadacze aut z ogrzewaną przednią szybą mogą narzekać na kiepski odbiór sygnału w 6036.

Rikaline 6036BT do kupienia w Gps24.pl

       Wykop  Gwar.pl   

Podobne tematy