Typowe odbiorniki GPS, przekazujące dane np. do palmtopa poprzez łącze Bluetooth, nie są wdzięcznym tematem do artykułu. Niemal wszystkie są takie same - niewielkie rozmiary, prosty kształt, kilka diod, chipset, czułość, czas pracy na baterii… i o czym tu jeszcze pisać? Na szczęście jednak, czasem trafia się coś ciekawszego.

Wintec G-Rays 2 WBT-201, jak większość urządzeń tej klasy, wygląda niepozornie. Jest tak mały, że w pudełku po papierosach z zapasem zmieszczą się dwie sztuki. Obudowa jest pokryta gumą, która chroni urządzonko przed urazami np. podczas noszenia w kieszeni. Jego masy - około połowy telefonu komórkowego - można zupełnie nie odczuć. Niestety, sprawia ona też, że położony pod szybą samochodu Wintec jeździ z kąta w kąt na każdym ostrzejszym zakręcie. Bateria wystarcza na ok. 13 godzin pracy.

Zapis śladu zawiera więcej punktów na zakrętach, a mniej na prostych.
Najciekawszą cechą tego urządzenia jest funkcja trackloggera, czyli wbudowana pamięć śladu pokonanej drogi. Może ona pomieścić ponad 130 tysięcy punktów z podanymi współrzędnymi geograficznymi, wysokością i czasem. Dane te w zupełności wystarczą do odtworzenia nawet bardzo długiej trasy. Moja trasa testowa - z Wrocławia do Poznania i z powrotem, z kilkugodzinnym pobytem na lotnisku Krzesiny (pokazy F-16 zespołu Thunderbirds), bez wyłączania GPSa - pochłonęła niespełna 4000 punktów. Są one zapisywane w zoptymalizowany sposób - gęsto na zakrętach, a rzadko na prostych. Daje to bardzo dobre odwzorowanie trasy przy dużej oszczędności pamięci. Inne odbiorniki też stosują tę metodę, ale np. Garmin Zumo w mniejszym stopniu różnicuje gęstość zapisu. Powoduje to niepotrzebne zapisy na prostych oraz bardziej kanciaste odwzorowanie zakrętów. Pod tym względem Wintec spisuje się lepiej.

Stacja benzynowa w Lesznie. Kolor żółty - zapis z Winteca, biały - z Zumo.

Lotnisko Krzesiny. U dołu wjazd, po lewej parking,
po prawej miejsce dla widzów pokazu Thunderbirds.
Podczas jazdy testowej do nawigacji używałem właśnie wspomnianego Zumo, podczas gdy Wintec tylko rejestrował ślad. Po kilku denerwujących przejażdżkach wzdłuż szyby wylądował w schowku koło dźwigni zmiany biegów. Z zapisu śladu wynika, że wcale nie przeszkodziło mu to w śledzeniu satelitów. Na Krzesinach wrzuciłem odbiornik do plecaka. Podczas pokazów Thunderbirds zerwała się burza, w wyniku której kompletnie przemokłem, jednak Wintec zapisał każdy mój krok. Po powrocie do samochodu zaparkowanego na płycie lotniska doszedłem do wniosku, że lepiej będzie jeszcze posiedzieć na miejscu, niż stać w korku mokrych Poznaniaków spieszących się do łazienki. W tym czasie GPS leżał w plecaku na tylnym siedzeniu samochodu i w ciągu 1,5 godziny zapisał tylko 16 punktów, czego należało się spodziewać w bezruchu. Mimo niekorzystnego umieszczenia zareagował natychmiast na rozpoczęcie drogi powrotnej, a zapisana trasa nie odbiega od tej, którą zapisał Zumo umieszczony optymalnie pod przednią szybą. Bez zaglądania w decybele z danych technicznych można zatem śmiało powiedzieć, że czułość zastosowanego w Wintecu 16-kanałowego chipsetu uBlox ANTARIS 4 jest bardzo dobra.

Wintec G-Rays 2 świetnie nadaje się na szpiega. Pracownik na pewno nie zorientuje się, że podrzuciliśmy mu “pluskwę” do służbowego samochodu. Po powrocie łatwo zgramy ślad do komputera poprzez kabel USB. Obsługujący odbiornik program nie jest dopracowany graficznie, ale jest prosty w użyciu i umożliwia zapisanie śladu m.in. w formacie akceptowanym przez popularne programy MapSource i Google Earth. W zestawie znajduje się oprogramowanie dla komputerów PC i Pocket PC.

W swojej podstawowej roli - anteny GPS podłączonej do palmtopa, smartfona lub notebooka - Wintec również sprawdza się wzorowo. Co ciekawe, nie musimy mieć urządzenia odbiorczego z Bluetooth. Dane w formacie NMEA 0183 Wintec może przekazywać również podłączonym kablem USB. Gniazdo MiniUSB w odbiorniku służy również do ładowania baterii (ładowarki samochodowa i sieciowa są w zestawie), a kiedy nie jest używane, przykrywa je szczelna, gumowa klapka.

Wintec G-Rays 2 WBT-201 nie jest drogi. Aktualnie kosztuje 399 zł - na poziomie niektórych odbiorników Bluetooth bez loggera. Ponieważ ta funkcja jest bardzo przydatna, a przy tym urządzenie świetnie spełnia swoją podstawową rolę, można go śmiało polecić.
Wintec G-Rays 2 WBT-201 do kupienia w Gps24.pl
Wykop
Gwar.pl

(8 głosów) 



lipiec 9, 2007
Jestem szczęśliwym posiadaczem tego cudeńka :). Polecam, jest super. I od razu mam pytanie. W necie mogę znaleźc sporo tras rowerowych w formatach np. gpx albo kmz/kml. Czy można w jakiś sposób taką trasę wgrac do pocketPC żeby móc nią pojechac na rowerze?
październik 24, 2007
Można wgrać trasę rowerową do PDA. Zapraszam tu: http://www.rungps.net/. Oprogramowanie dla sportowców: biegaczy, rowerzystów, narciarzy i innych.
grudzień 19, 2007
szczęśliwych posiadaczy wbt-201 zapytuję, czy owo cudeńko zapamiętuje wysokość jeżeli tak to z jaką dokładnością i czy jest dużo programów które odczytają te dane. latający ziolko.
kwiecień 10, 2008
Zapisuje również wysokość, ale pod warunkiem że ma odpowiednią ilość satelitów. W normalnych warunkach tak jest. Dodatkowo program TimeMachine zapewnia wykresy wysokości w porównaniu z prędkością, kierunkiem, itp. Wkrótce również będzie sprawdzony podczas latania
kwiecień 10, 2008
witam. Ostatnio kupiłem Wintec WBT-201 Rejestrator Tras.
Mam prośbę: czy ma ktoś dostęp do spolszczonego oprogramowania tego odbiornika GPS
albo polską instrukcję obsługi tego oprogramowania.
Przydała by się także polska instrukcja obsługi także samego odbiornika GPS.
Dzięki