Do sprzedaży w Polsce trafił Garmin Nuvi 250. Pierwszy raz oglądaliśmy go w marcu, na targach w CeBIT w Hannoverze. Teraz możemy przyjrzeć mu się bliżej i porównać z dotychczas oferowanymi modelami.

mapa.jpg

Najbliższym ze starszych kuzynów Nuvi 250 jest model 350. Ma niemal takie same wymiary zewnętrzne i identyczny, 3,5-calowy ekran. W 250-tce łatwo jednak zauważyć smuklejsze brzegi i zaokrąglone narożniki obudowy oraz brak wychylnej anteny GPS. Jest ona na stałe umieszczona wewnątrz. Nie ma także gniazd anteny zewnętrznej ani słuchawek. Kolejną zmianą zewnętrzną jest włącznik. W serii 200 nie wciskamy go, lecz przesuwamy - w lewo, by włączyć lub wyłączyć urządzenie, a w prawo, by zablokować jego funkcje.

wlacznik1.jpg

Zmianie uległ uchwyt samochodowy. W serii 300 jego element chwytny ma przycisk ułatwiający odblokowanie oraz gniazdo do podłączania zasilacza samochodowego, jest więc dość skomplikowanym drobiazgiem. W serii 200 jest to po prostu kawałek plastiku obejmujący obudowę Nuvi od góry i dołu. Ładowarkę podpinamy bezpośrednio do urządzenia. Jest to mniej wygodne, gdy wysiadając z samochodu chcemy zabrać ze sobą odbiornik, a uchwyt i ładowarkę zostawić.

uchwyt5.jpg

Po uruchomieniu zauważymy zmiany w grafice menu. W miejsce przycisków opisanych tekstem mamy duże, kolorowe ikony. Pomysł ten pojawił się wcześniej w serii Zumo i jeszcze bardziej ułatwia korzystanie z funkcji. Poprawiono tłumaczenie menu na język polski, co stało się możliwe dzięki wprowadzeniu obsługi polskich znaków. Nie ma już więc kuriozalnego przycisku “Jedz”, tylko prawidłowy “Jedź”. I choć na mapach nadal polskie znaki nie występują, to Nuvi 250 równie dobrze wyszukuje miasto “Łódź”, jak “Lodz”. Poprawiono także “głośność” na “objętość” w przeliczniku jednostek. Wytknąłem ten błąd w teście Nuvi 300. Nieprawidłowa jest jednak “waga” na liście wielkości fizycznych do przeliczania. Waga to przyrząd pomiarowy, a w kilogramach czy funtach mierzymy masę.

klawiatura1.jpg

Nuvi 250 ma 1,45 GB pamięci wewnętrznej, do której wgrano mapę bazową całego świata oraz dokładną mapę Europy: City Navigator 9 NT. 173 MB są wolne, co pozwala wgrać kolejne mapy, np. GPMapę 5.0. Urządzenie ma także gniazdo kart pamięci SD/MMC, które również można wykorzystać do rozszerzenia zasobów mapowych. Jeśli mamy aparat cyfrowy z takimi kartami, to zdjęcia możemy przeglądać na ekranie Nuvi. I na tym niestety kończą się multimedialne funkcje tego modelu. Nie ma odtwarzacza MP3 ani wielojęzycznego słownika. Nic nie słychać także o odpowiednikach modeli 310 i 360 (które zgodnie z nazewnictwem Nuvi powinny się nazywać 210 i 260), wyposażonych w łącze Bluetooth.

tyl2.jpg

Wśród funkcji, których zabrakło w nowej serii Nuvi, znalazły się też odczytywanie na głos nazw ulic oraz odbiór komunikatów o sytuacji na drodze (TMC). Dla użytkownika w Polsce braki te nie będą miały znaczenia, gdyż w Nuvi 350 (i innych) czytanie nazw nie było dostępne po wybraniu polskich komunikatów głosowych, a komunikaty TMC nie są w naszym kraju nadawane i nie wiadomo, kiedy ten przykry stan rzeczy się zmieni.

rondo1.jpg

Dość zaskakującą zmianą jest rezygnacja z najpopularniejszego obecnie modułu odbiorczego GPS - SiRFstarIII. Garmin maskuje ten fakt, rezygnując z podawania nazwy chipsetu w danych urządzeń. Wszystkie opisywane są jako “odbiornik wysokiej czułości”. Niestety, różnica między SiRFstarIII a tym, co wmontowano w Nuvi 250, jest wyraźnie widoczna - urządzenie bardzo długo wyszukuje sygnał z satelitów. W czasie jednej z jazd testowych przejechałem 5,5 km po mieście, zanim odbiornik raczył podjąć pracę. Już myślałem, że po prostu nawalił, co przyjąłbym z ulgą i oddał sprzęt do serwisu. Niestety, bardzo nie lubię wyjaśnienia “it’s not a bug, it’s a feature” (w wolnym tłumaczeniu: “ten typ tak ma”), ale wygląda na to, że tak właśnie jest. Co gorsza, monitorowanie procesu przechwytywania sygnału jest praktycznie niemożliwe - usunięto ekran “mapy nieba” z satelitami i wskaźnikami ich sygnałów. Pozostał tylko wskaźnik w postaci pięciu słupków (jak w karty.jpgtelefonach komórkowych), który nie wiadomo, co znaczy. Na pocieszenie muszę przyznać, że nie zdarzyła mi się utrata raz złapanego sygnału, a pozycja była wskazywana wystarczająco dokładnie. Dlaczego jednak zamieniono świetny, czuły układ na gorszy? Tabele porównawcze w serwisie garmin.com wskazują na krótszy czas pracy na baterii (Nuvi 350 - do 8 h, Nuvi 250 - do 5 h), więc na pewno powodem nie była oszczędność energii. Pewnie był tańszy…

Oszczędności wpłynęły również na zawartość pudełka z Nuvi 250. Nie znajdziemy tu zasilacza sieciowego, kabla USB ani skórzanego etui. Kabel jest jednak typowy, więc bardzo możliwe, że mamy już taki w domu. Pozwala on także ładować Nuvi z gniazda USB, więc ładowarka sieciowa nie jest niezbędna. Żal tylko etui, bo ekrany dotykowe są delikatne.

Wydaje się, że w pogoni za oszczędnościami z bardzo dobrego Nuvi 350 wycięto zbyt dużo. Na pewno zmiana chipsetu nie była dobrym pomysłem. Jednak odtwarzacz MP3 spokojnie można było sobie darować. Uproszczony uchwyt jakoś przecierpię - i tak jest lepszy niż wiele konkurencyjnych, z drżącymi “gęsimi szyjami” na czele. Brak ekranu satelitów mi (jako umysłowi analitycznemu) przeszkadza, ale pewnie większość użytkowników nawet nie zwróci na niego uwagi. Anteny zewnętrznej nigdy nie używałem, ale właścicielom aut z ogrzewaną przednią szybą musiałbym ten model odradzić. Pozostało natomiast to, co w Garminach Nuvi najważniejsze: bardzo prosta obsługa, przejrzysta nawigacja i bardzo bogaty zasób dostępnych map. Można zatem śmiało polecić Nuvi 250 tym, dla których niższa o 200 zł cena jest ważniejsza niż lepszy odbiornik i parę bajerów, oferowanych przez Nuvi 350.

Garmin Nuvi 250 do kupienia w Gps24.pl

       Wykop  Gwar.pl   

Podobne tematy