Opcja nawigacji pieszej jest oferowana przez wiele urządzeń GPS. Trzeba jednak pamiętać, że od samochodowej powinna się ona różnić nie tylko tym, że możemy łamać zakazy wjazdu.
W większości GPSów mamy mapy drogowe, przygotowane pod kątem jazdy samochodem. Jednak pieszy wcale nie musi trzymać się ulic. Widać to szczególnie w mieście. Przejścia dla pieszych (także podziemne), kładki nad ulicami czy fosą miejską, schody, możliwość przejścia przez plac po przekątnej, a przez park po alejkach, zamiast dookoła, albo wejście do budynku jedną stroną, a wyjście drugą, bo tak krócej, zupełnie nie są uwzględniane w nawigacji. Wynika z tego, ze plan miasta dla pieszego musi być zupełnie inną mapą niż ta, z której korzysta kierowca.

Ślad spaceru przez wrocławski Rynek i Plac Solny.
Potem bramą pod budynkiem i po schodach.
Lepiej jest poza obszarami gęsto zaludnionymi. Istnieją mapy topograficzne, pozwalające planować nieprzejezdne trasy po szlakach turystycznych i drogach gruntowych. Mało komu chciałoby się pchać na przełaj, przez gęstwinę lasu lub głęboko poorane pole. Oczywiście zawsze można porzucić autorouting i wyznaczyć trasę samodzielnie. Trasa w otwartym terenie n
ie będzie raczej wymagała ustalania wielu punktów zwrotnych, a jeśli mapa jest dokładna, to nie powinny się nam przytrafiać niespodzianki w rodzaju rzeczki bez mostka. W mieście jest trudniej - zaułków i “sprytnych” przejść są setki, a jeśli nie znamy terenu (skoro używamy GPS, to zakładam, ze tak właśnie jest), to z nich nie skorzystamy. Wtedy przydałby się dobry plan miasta dla pieszego.
Nokia właśnie poinformowała o wprowadzeniu nowej mapy GPS do swoich telefonów - Nokia Maps 2.0. Ma ona poprawiać jakość nawigacji pieszej. Użycie w tym celu telefonu wydaje się bardzo sensowne - na spacerze nie potrzebujemy urządzenia o tak dużych rozmiarach jak w samochodzie, a jednocześnie mało kto na przechadzkę po rynku zabiera odbiornik turystyczny. Nokia Maps, łącząc się na bieżąco z serwerem, dostarcza zawsze aktualnych map i informacji o okolicznych atrakcjach. Wątpię jednak, żby były one czymś więcej niż mapą samochodową z opcją ignorowania zakazów.
Nie ma co jednak specjalnie narzekać na brak GPSu dla pieszego w mieście. Wszystkie te problemy są błahostką dla większości ludzi. Ale nie dla wszystkich. Wyobrażasz sobie, Czytelniku, jak poruszałbyś się po mieście, będąc niewidomym? Jeśli nie z
nasz okolicy, nie trafiłbyś nawet do sklepiku po drugiej stronie ulicy. Z drugiej strony trudno zawsze polegać na pomocy innych. Dobry GPS rozwiązałby sprawę, ale są dwa problemy. Po pierwsze, musiałby on precyzyjnie informować głosowo nie tylko o planowanej trasie, ale i o bieżącym położeniu (np. o najbliższych POI). Po drugie, musiałby planować trasę właśnie po chodnikach i przejściach dla pieszych, a nie po ulicach.
Vodafone proponuje system nawigacyjny opracowany specjalnie dla niewidomych. Easy Walk składa się z odbiornika GPS i oprogramowania dla telefonów komórkowych z Symbianem. Potrafi ono “opowiedzieć” o okolicy, wykorzystując syntezę głosu. Dzięki temu możliwe jest odczytanie nazw własnych ulic i POI. Easy Walk prowadzi też nawigację z komunikatami głosowymi. W razie, gdyby użytkownik jednak się zgubił, może łatwo przekazać swoją pozycję komuś z rodziny i spokojnie oczekiwać pomocy. Aby unikać takich sytuacji, zaplanowaną trasę można “przećwiczyć” przed wyjściem z domu w trybie symulacji. Niestety brak informacji o możliwości wykorzystania tego systemu w Polsce.
Wykop
Gwar.pl

(9 głosów) 



marzec 21, 2008
“nie wyjdzie poza roli gadżetu”