W związku z unijnymi dopłatami dla rolników wzrosło zainteresowanie zestawami GPS do pomiaru pól. Celem jest określenie powierzchni pola z dokładnością do 3%. Okazuje się, że wielkość błędu zależy głównie nie od urządzenia, ale od samego pola.
Do pomiaru pól najczęściej są stosowane odbiorniki turystyczne Garmina. Mają one funkcję obliczania obszaru ograniczonego śladem. Wystarczy zatem obejść pole dookoła, rejestrując ślad, by na końcu otrzymać wynik.
Najczęściej podawana dokładność pomiaru GPS dotyczy pozycji pojedynczego punktu. W optymalnych warunkach wynosi ok. 2 m. Po części wynika to ze sposobu zapisu punktów w pamięci urządzenia. Współrzędne każdego punktu zapisywane są w stopniach, z dokładnością do 5 miejsc po przecinku. Na naszych szerokościach geograficznych daje to siatkę o oczkach ok. 1×1,5 m. Wszystkie zapisane przez GPS punkty leżą na węzłach tej siatki. Teoretycznie najbardziej niekorzystny przypadek to taki, gdy punkt w rzeczywistości leży na środku oczka siatki. Jest wtedy przeciągany do najbliższego węzła, co daje błąd rzędu niecałego metra. W praktyce jednak dochodzą błędy w odbiorze sygnału, które powodują, że wynik pomiaru pozycji ląduje nie w najbliższym węźle, ale w którymś z dalszych. Na szczęście na otwartym polu błędy te są najmniejsze.
Błąd pomiaru całego pola zależy od jego kształtu i wielkości. Najdokładniej będą obliczane powierzchnie pól dużych i o “pękatym” kształcie. Pola małe, kiszkowate i z wypustkami będą bardziej wrażliwe na błędy w wyznaczeniu granicy. Przykład: załóżmy, że wskutek błędów pomiaru “dodaliśmy” polu margines o szerokości 2 m. Na kwadratowym polu o wymiarach 1000×1000 m otrzymamy wynik 1.008.016 m2 zamiast 1.000.000 m2, czyli błąd wynosi 0,8%. Na poletku 50×200 m wyjdzie nam 11.016 m2 zamiast 10.000 m2, czyli błąd przekroczy 10%.
W praktyce dobrze jest wykonać pomiar kilka razy i uśrednić wynik. Najlepiej nie obchodzić pola raz po raz, ale np. w kolejnych dniach. Dzięki temu wynik będzie mniej uzależniony od specyficznego układu satelitów. Następnego dnia układ ten będzie już inny, więc i kolejne wyniki będą bardziej niezależne.
Co do sprzętu, to nie ma on wielkiego znaczenia. Jeśli w pobliżu nie ma gęsto stojących, wysokich drzew ani budynków, to każdy współczesny GPS turystyczny da sobie z tym zadaniem radę nawet bez anteny zewnętrznej. Antena taka przyda się jednak, jeśli widok nieba przy granicy pola jest w jakiś sposób ograniczony.
Więcej uwag o dokładności GPSów zawarłem w artykułach: “Dreptanie w miejscu” i “Spacer przy linijce”.
Wykop
Gwar.pl

(5 głosów) 



kwiecień 23, 2008
Dlatego podczas kontroli działki przy pomiarze GPS, tolerancję wylicza się mnożąc obwód zmierzonej działki razy 1,5 m.