Wczoraj znajomi poprosili mnie o przysługę. Musiałem zrobić zakupy, szybko pojechać z nimi z Wrocławia do małej miejscowości koło Sobótki, a potem z kolejną przesyłką do wrocławskiego szpitala przy ul. Kamieńskiego. Spodziewałem sie wielu telefonów lub SMSów po drodze. Wziąłem Garmina nüvi 660 z mapą Europy City Navigator 9. W urządzeniu tym bardzo dobrze działają funkcje zestawu głośnomówiącego. Nie było czasu na wgrywanie GPMapy. Tak nieoczekiwanie zacząłem testowanie nowej mapy, o której wiadomo, że najlepszą w Polsce nie jest.
Nawigację zacząłem na parkingu przed hipermarketami na Bielanach. Mapa pokazuje nawet drogi parkingowe, prawidłowo wyprowadzając na główną trasę. Zaplanowana trasa miała rozsądny przebieg, a czas dotarcia do celu okazał się trafną prognozą.
Dojeżdżając do Tyńca zauważyłem, że doskonale widzę nazwy ulic, lecz nazwy samej miejscowości muszę się dopatrywać. Jest pisana zbyt małą czcionką, podczas gdy na ekranie dominują informacje zupełnie nieistotne. Co z tego, że bedę wiedział, jakie ulice mijam, jeśli nie dowiem się, w jakim mieście?
W Gniechowicach nüvi poinformował, że będziemy skręcać w lewo. Zdziwiłem się, bo wielokrotnie już pokonywałem tę trasę i nie skręcałem w tym miejscu. Okazało się, że za zakręt GPS uznał niewielki łuk drogi nr 35, po której cały czas jechałem. W małej miejscowości, gdzie w każdej chwili z mijanych domów i małych uliczek może “coś” wyskoczyć, urządzenie niepotrzebnie rozprasza kierowcę. Spory minus.
Jeszcze większe zaskoczenie czekało mnie za Mirosławicami, gdzie na prawym łuku muszę zjechać na mniejszą drogę, prowadzącą do Sobótki. Konfiguracja skrzyżowania jest taka, ze po zjeździe jedziemy wciąż tym samym kursem. To zmyliło mapę, która… nie zapowiedziała zjazdu! Gdybym nie znał tego zakrętu, pojechałbym po głównej w stronę Jeleniej Góry. Kompromitacja.
Po tym incydencie już bez przeszkód dotarłem na miejsce, załatwiłem sprawę i mogłem przystąpić do planowania trasy do szpitala. Z listy kategorii punktów orientacyjnych wybrałem szpitale i otrzymałem kilka najbliższych. Okazało się, że City Navigator zna tylko trzy wrocławskie szpitale – czyżby baza danych przedstawiała stan już po reformie służby zdrowia? Czwarty był już w czeskim Nachodzie. Metropolia ta znajduje się znacznie dalej niż np. Świdnica, Dzierżoniów, Bielawa czy Wałbrzych, gdzie mapa Garmina nie znalazła szpitali. Miałem jednak szczęście – szpital na Kamieńskiego znalazł się wśród wyróżnionej trójki.
System ponownie wyznaczył prawidłową trasę, przy czym moje wątpliwości wzbudził czas dojazdu – 35 kilometrów w 35 minut mogłoby się udać, gdyby niemal połowa trasy nie przebiegała przez miasto. Dojazd zajął prawie godzinę i nie towarzyszyły mu większe wpadki zestawu nawigacyjnego. Jedynie plac Powstańców Śląskich nie został rozpoznany jako rondo (najbardziej znane we Wrocławiu) i nie pojawiła się informacja, którym zjazdem należy je opuścić. Większe błędy ujawniły się natomiast, kiedy wracałem już do domu. Zaplanowana trasa była znacznie dłuższa od optymalnej, a na rondzie u zbiegu Zaporoskiej, Gajowickiej i Szczęśliwej GPS doliczył się dodatkowego zjazdu, który nie istnieje w rzeczywistości – oczywiście wpływa to na komunikat głosowy mówiący o tym, którym zjazdem należy opuścić skrzyżowanie.
Ten wyrywkowy, lecz przeprowadzony w rzeczywistych warunkach test pokazał, że choć City Navigator dokładnością map Polski nie dorównuje GPMapie, to da się z nim jeździć. Częściej niż z konkurencyjnymi mapami będziemy jednak mylić drogę wskutek takich wpadek, jak ta pod Mirosławicami. Zasoby punktów nawigacyjnych są skromne, ale przecież gdyby poszukiwany szpital nie znajdował się w bazie, to znając ulicę też bym do niego trafił. Można zatem powiedzieć, że City Navigator 9 mimo zastrzeżeń sprawdzi się w akcji, zwłaszcza jeśli będziemy potrzebować nie tylko mapy Polski, ale i Europy.
Wykop
Gwar.pl

(15 głosów) 



marzec 19, 2007
czyli city navigator 10 powinien byc juz perfecto
marzec 20, 2007
Bardzo dobry test w polskich realiach. Dzięki
marzec 25, 2007
Casem aż za dokładna jest ta mapa.W razie niespodziewanej zmiany kierunku jazdy stara się sprowadzić Cię z powrotem za waszelką cenę nawet leśnym duktem.
Czekać na v10 czy wgrać GPMapa 5.0?
styczeń 3, 2008
Ostatni do zabawy dostałem podobna zabawkę z mapami city nawigator 9 i GPmapa 2007.1. Całe szczęcie ze są dwie mapy bo trzeba z nich korzystać jednocześnie, jedna uzupełnia drugą, szkoda tylko że w wielu przypadkach mapy te gryzą się wzajemnie, najlepszym rozwiązaniem tego problemu były by dwa GPS-y ale chyba nie o to chodzi.
sierpień 12, 2008
Niestety brak szczegółów odnośnie map, jest tylko enigmatyczny: Poland: Full Coverage