Jednym z ciekawszych zastosowań technologii GPS jest monitoring. Pozwala on zdalnie obserwować przemieszczanie się odbiornika. Usługa ta jest popularna w firmach dysponujących flotami pojazdów, ale pomału staje się dostępna także dla zwykłych osób dzięki niewielkim odbiornikom GPS z wbudowanym modułem GSM. Jednym z nich jest Rikaline GPS Guardian.
Garmin Zumo 550 reklamowany jest jako urządzenie nawigacyjne dla motocyklistów. Rzeczywiście, do pracy w trudnych warunkach jest bardzo dobrze przygotowany. Ma odporną obudowę i menu, z którego można korzystać nie zdejmując rękawic. Jednak nawet w aucie ujawnia zalety, których nie mają typowe odbiorniki samochodowe z serii Nuvi.
Typowe odbiorniki GPS, przekazujące dane np. do palmtopa poprzez łącze Bluetooth, nie są wdzięcznym tematem do artykułu. Niemal wszystkie są takie same - niewielkie rozmiary, prosty kształt, kilka diod, chipset, czułość, czas pracy na baterii… i o czym tu jeszcze pisać? Na szczęście jednak, czasem trafia się coś ciekawszego.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Nokię 330, wydała mi się znajoma. Obcy natomiast okazał się dla mnie program nawigacyjny, który w nią wgrano, choć jego starszej wersji używałem przez długi czas. Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby było odwrotnie.
Najwyższy z oferowanych w Polsce modeli GPSów samochodowych Garmina - Nuvi 670 - ma dwie wyróżniające go cechy: wbudowane mapy największego obszaru świata oraz nadajnik radiowy.
Po publikacji statycznego testu pięciu Garminów nasi Czytelnicy zgłaszali potrzebę zrobienia podobnego porównania w ruchu. Proszę bardzo… Ponieważ test dotyczy odbiorników turystycznych, zdecydowałem się nie wsiadać w żaden pojazd, lecz wybrałem się na spacer z plecakiem pełnym sprzętu.
Na grupie dyskusyjnej jeden z użytkowników chciał porównać zapisy śladów kilku GPSów leżących nieruchomo obok siebie. Tak powstał pomysł testu statycznego pięciu Garminów turystycznych, używanych także do pomiarów pól. Pokazał on całą prawdę o dokładności poszczególnych modeli.
Do sprzedaży w Polsce trafił Garmin Nuvi 250. Pierwszy raz oglądaliśmy go w marcu, na targach w CeBIT w Hannoverze. Teraz możemy przyjrzeć mu się bliżej i porównać z dotychczas oferowanymi modelami.
EasyDriver Navi 007 to urządzenie nawigacyjne klasy PNA. Jego parametry techniczne są typowe: 3,5-calowy ekran dotykowy QVGA, odbiornik SiRFstarIII, gniazdo kart pamięci SD. W zestawie znalazły się oczywiście uchwyt samochodowy, dwie ładowarki: sieciowa i podłączana do gniazda zapalniczki, kabel USB oraz słuchawki douszne.
MyGuide 3000 to urządzenie nawigacyjne klasy PNA, a więc pośrednie między typowym palmtopem, a dedykowanym GPSem samochodowym.
Większość użytkowników palmtopów, zapytanych o mapę samochodową do ich urządzeń, wymieni tylko AutoMapę. To najpopularniejszy produkt dla tej klasy urządzeń. Ale gdybyśmy zapytali o coś na wyjazd zagraniczny, ta odpowiedź nie byłaby już prawidłowa. Niezłą propozycją jest natomiast iGO węgierskiej firmy Nav N Go.
Użytkuję odbiornik GPS Rikaline 6033 od prawie dwóch lat. Większość z was zapewne mogła się już o tym dowiedzieć, przeglądając nasze forum. Według mnie jest to jedna z lepszych konstrukcji Rikaline w historii frimy. Ostatnio pojawił się jego następca model 6036. Odbiornik droższy od poprzednika o 30 złotych. Różnica niewielka, jednak dalej nie wiadomo, czy warto przesiąść się na coś nowszego, czy też może kupić sprawdzony odbiornik , a za różnicę w cenie pójść na pizze:).
FS głównie zajmuje się produkcją palmtopów, zresztą bardzo udanych i cenionych przez wielu użytkowników, ze względu na możliwości i dobre komponenty techniczne. W przeszłości można było znaleźć informacje o wyprodukowaniu przez Fujitsu-Siemens urządzeń typu PNA.
Otwierając pudełko z Forerunnerem 305, byłem pełen życzliwej ciekawości. GPS na rękę - cóż za wygoda! Niestety, urządzonko okazało się zbyt wąsko wyspecjalizowane jak na moje potrzeby.
Samochodowe zestawy nawigacyjne są bliskie ideału - proste w obsłudze i wyposażone w dokładne mapy Polski. Problem pojawia się jednak, gdy chcemy wykorzystać je również do pieszych wędrówek po górskich szczytach. Obecnie żaden z nich nie ma map topograficznych naszego kraju, kompasu czy też funkcji, które wykorzystamy przy pokonywaniu wzniesień. Właśnie dlatego postanowiłem dokonać zestawienia trzech modeli ręcznych odbiorników Garmina, zaczynając od najtańszego modelu eTrex, poprzez popularny eTrex Legend, a kończąc na topowym modelu 60CSx.


(19 głosów) 


